Projektowanie w terenie, czyli co prototypowaliśmy na drodze do Morskiego Oka

Morskie OkoNiedawno miałem okazję wziąć udział w bardzo interesującym projekcie – zostałem otóż zaproszony, aby poudzialać się na rzecz Tatrzańskiego Parku Narodowego.  W skład zespołu wchodzili młodzi projektanci (Magda Rydiger, Przemek Pomaski, Nina Woroniecka, Dominika Wysogląd) oraz praktycy projektowania usług (Asia Kwiatkowska, Aga Szóstek, Łukasz Szóstek oraz niżej podpisany). BTW, możecie pamiętać Ninę, która projektowała dla mnie probe’a.  Całością kierowała Asia Kwiatkowska. Cel projektu był teoretycznie prosty – mieliśmy sprawdzić, jakiego rodzaju interakcje występują na drodze do Morskiego Oka. Wydaje się to banalne, bo jakie w końcu interakcje mogą tam występować? Okazało się, że występuje ich tam całkiem sporo, szczególnie w szczycie sezonu kiedy TPN odwiedzany jest przez kilkanaście tysięcy turystów dziennie, a zdecydowana większość spośród nich – odwiedza właśnie Morskie Oko.

Continue Reading „Projektowanie w terenie, czyli co prototypowaliśmy na drodze do Morskiego Oka”

Rola projektanta w procesie projektowym, czyli jak zostałem modernistą

rola projektanta

Ostatnio sporo (nawet jeśli bez sensu) piszę tutaj o miastach i projektowaniu (a właściwie braku projektowania) procesu ich tworzenia. No i faktycznie jest tak, że zaczynam dostrzegać pewien problem, związany z istotną procesu projektowania. Problem ten nazywa się „rola projektanta”, chociaż możecie nazywać go jak chcecie. Jeśli projektujcie i jesteście obdarzeni pewnego rodzaju wrażliwością, to problem ten pewnie znacie lub wkrótce poznacie. Na czym polega problem? Moim zdaniem na fundamentalnej dychotomii procesu projektowania: projektant vs użytkownik.

Continue Reading „Rola projektanta w procesie projektowym, czyli jak zostałem modernistą”

Smart city a partycypacja, czyli kilka obserwacji po Światowych Dniach Innowacji

smart cityOstatnio pisałem o Urbanized. Patrzę też na niego w kontekście mojej niedawnej wizyty w Pile, gdzie odbywały się Światowe Dni Innowacji. Do tej pory organizowane były w Poznaniu, w tym roku po raz pierwszy – poza. W ramach udziału w SDI brałem udział w dyskusji panelowej dotyczącej tematyki smart city oraz miałem przyjemność prowadzić wykład wprowadzający do UX. Wnioski? Stereotypy, stereotypy, stereotypy… Sam przed nimi przestrzegam, ale jadąc do Piły też byłem pełen uprzedzeń czy jakiegoś dystansu. A co znalazłem?

Continue Reading „Smart city a partycypacja, czyli kilka obserwacji po Światowych Dniach Innowacji”

Krótkie podsumowanie CHI 2014, czyli dokąd zmierzamy jako dyscyplina

CHI2014Jestem świeżo po CHI i uważam, że warto „na gorąco” podsumować całą imprezę. Niezależnie od  tego, kiedy opublikuję tę notkę, piszę ją bezpośrednio po zakończeniu konferencje (jest wieczór 01.05.14). Swoją drogą to niesamowite –  jakieś trzydzieści late temu, za końcowego PRLu bawiłem się pewnie z kolegami o pochodzie i raczej nie przypuszczałem, że w Święto Pracy będę w Toronto pisał notatki na temat wizji przyszłości 🙂

Continue Reading „Krótkie podsumowanie CHI 2014, czyli dokąd zmierzamy jako dyscyplina”

Keith Richards, Jonathan Ive i design, czyli Bill Buxton w akcji

Bill BuxtonKiedy zdecydowałem się, że w tym roku wybiorę się na CHI, pierwszą rzeczą którą zrobiłem, było zapisanie się na kurs (Sampling & Synthesis: The Two Sides of Experience Sketching) prowadzony przez Billa Buxtona. Oczywiście znałem go tylko ze słyszenia i z lektury książek, jednak tak się złożyło, że jego Sketching User Experiences była pozycją, która – brzmi to na maksa patetycznie, ale tak naprawdę było – zmieniła mój sposób postrzegania świata i sprawiła, że robię teraz, to co robię (zawodowo). Nawet prowadzenie tego bloga zawdzięczam Billowi i jego workbookowi do Sketching. Z wiadomych więc powodów nie mogłem odpuścić sobie udziału w jego kursie (mimo że wybór był trudny i zrezygnowałem z Dona Normana czy Jona Kolko). Co dał mi udział w wystąpieniu Buxtona?

Continue Reading „Keith Richards, Jonathan Ive i design, czyli Bill Buxton w akcji”

Tom Kelley i idealny zespół UX, czyli refleksja po „The Ten Faces of Innovation”

The Ten Faces of InnovationCałkiem niedawno skończyłem czytać ciekawą książkę. W ogóle to mam takie szczęście, że tylko na takie trafiam, ale to chyba dobrze. Książkę napisał Tom Kelley (tak, ten od IDEO) a zatytułowana jest ona The Ten Faces of Innovation. IDEO’s Strategies For Beating the Devil’s Advocate & Driving Creativity Throughout Your Organization i sięgnąłem po nią bezpośredno po skończeniu The Art of Innovation. Temat podobny, sposób pisania też, ale całościowa wymowa trochę inna. Tytuł zapowiada kreatywność i innowacyjność, i po części ta książka jest właśnie o tym. Ale tylko (na szczęście!) po części. No wiec jeśli nie jest o tym, co zapowiada w tytule, to o czym?

Continue Reading „Tom Kelley i idealny zespół UX, czyli refleksja po „The Ten Faces of Innovation””

Cultural probe w praniu, czyli uzupełnienie do UX Poland

ux-polDzisiejszy wpis jest nietypowy – mało tekstu i mało obrazków. Jak być może pamiętacie (osoby które słuchały naszego – tzn. Agi Szóstek i mojego – wystąpienia na UX Poland), na koniec obiecaliśmy, że będziemy pokazywać przykłady materiałów wypełnionych przez użytkowników. Wybór oczywiście jest mój, jest subiektywny i wypaczony i tak dalej, ale dzisiaj zaczynam 🙂

Continue Reading „Cultural probe w praniu, czyli uzupełnienie do UX Poland”

UX Poland 2014, czyli subiektywna opinia uczestnika

ux polandCały polski UX pisze teraz tylko o jednej rzeczy – zeszłotygodniowej konferencji UX Poland. Ja się z tego trendu wyłamię i dla odmiany podzielę się swoimi spostrzeżeniami z UX Poland właśnie. W zeszłym roku nie brałem udziału w konferencji, więc patrzyłem trochę z perspektywy dwóch lat (poprzednio byłem o ile pamiętam w Pałacu Staszica).

Continue Reading „UX Poland 2014, czyli subiektywna opinia uczestnika”

Narzędzia UX: rozgrzewka (warm-up)

rozgrzewka warm upSprawa niby prosta. Organizujemy warsztaty, szkolenie czy brainstorma, no i trzeba jakoś zacząć. Najczęściej chcemy zaczynać z przytupem i na ostro (początek wszak spotkania, energia jest i trzeba ją jakoś wykorzystać), więc rzucamy się na temat główny… i w tym momencie następuje brutalne zderzenie z rzeczywistością. Zapada cisza lub pomysły zaczynają się pojawiać bardzo nieśmiało. W sumie nie jest to specjalnie dziwne, bo zabrakło rozgrzewki.

Continue Reading „Narzędzia UX: rozgrzewka (warm-up)”

„Designing Interactions”, czyli zaległa recenzja bardzo ważnej książki

Designing InteractionsW trakcie pisania poprzedniej notatki zorientowałem się (naprawdę mnie to zaskoczyło!), że ni słowa nie poświęciłem jeszcze świetnej książce Billa Moggridge’a, którą przeczytałem w wakacje (vide foto – zrobiłem je z myślą o blogu właśnie). Czasu trochę minęło, zaraz następne wakacje, więc może ktoś zdecyduje się – tak jak ja – zabrać ze sobą tomiszcze pod zgrabnym tytułem „Designing Interactions„. A wpis o Billu przyda się też do jednej z najbliższych notek, bo to nazwisko będzie pojawiało się częściej. Jeśli już jesteś znudzony, to jedna rzecz, którą chciałbym przekazać to, że naprawdę warto ją przeczytać!

Continue Reading „„Designing Interactions”, czyli zaległa recenzja bardzo ważnej książki”